Namiot Cito Centrum Indywidualnej Terapii
19.05.2015

Namiot Cito Centrum Indywidualnej Terapii na zawodach Strongman Najlepsi z Najlepszych w Jaworznie.
       

         

         

         

      

Stongman Najlepsi z Najlepszych
13.05.2015

Już w najbliższą niedzielę 17.05 odbędzie się impreza Strongman Najlepsi z Najlepszych na Stadionie Azotania w Jaworznie.

Niezapomniane widowisko zapewnią czołowi polscy Siłacze podczas swoich zmagań w 6 konkurencjach. Nad bezpieczeństwem zawodników czuwać będzie Cito Centrum Indywidualnej Terapii. Serdecznie zapraszamy!

Do zobaczenia start godz. 15:00.


                

Artykuł Mountainboard
10.05.2015

Powszechnie wiadomo, że fizjoterapia w naszym kraju najczęściej kojarzona jest z masażem a wiedza na jej temat wśród społeczeństwa jest bardzo znikoma. Przeświadczenie, że nikt jej nie potrzebuje istnieje do momentu, gdy ból zaczyna przeszkadzać w najprostszych czynnościach dnia codziennego. Wówczas wszyscy chętnie ustawiają się w kolejce na rehabilitację licząc na cudowne i szybkie wyzdrowienie, a wspomniany masaż czy zabiegi fizykoterapii mają być tym panaceum na całe zło. Uporządkujmy kilka faktów i odpowiedzmy na pytania: Kim jest fizjoterapeuta? Czym jest sama fizjoterapia?

Co fizjoterapia może dać mountainboarder-owi? Przede wszystkim fizjoterapeuta to osoba, która jest specjalistą od narządu ruchu. Powinien wiedzieć jak przywrócić i utrzymać maksymalne zdolności ruchowe ale co najważniejsze, potrafi ukierunkować i dać wytyczne co do tego jak prawidłowo je rozwijać. Idąc dalej chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że sam termin fizjoterapii odnosi się w równym stopniu do interwencji terapeutycznej jak i samej prewencji urazów a jej nadrzędnym celem jest ocena oraz podnoszenie jakości życia w odniesieniu do możliwości ruchowych człowieka. Myślę, że każdemu pasjonatowi mountainboardu jak i przypadkowemu czytelnikowi tego tekstu, bez trudu przyjdzie na myśl wspomnienie o upadku. Niejednokrotnie kończyło się to poważnym urazem skutkującym leczeniem ortopedycznym, a jeszcze częściej bagatelizowanym uszkodzeniem aparatu ruchu czy też towarzyszącymi przy tym niewielkimi zadrapaniami oraz siniakami, nie robiącymi wrażenia na poszkodowanym. Tak naprawdę w każdym z tych trzech przypadków mamy zielone światło do przeprowadzenia interwencji terapeutycznej od strony fizjoterapii już w pierwszej dobie doznania urazu do momentu całkowitego wyleczenia, niezależnie od tego jak ciężki on jest. Spektrum narzędzi wykorzystywanych do jak najszybszego przywrócenia zdolności ruchowych jest bardzo szerokie a Centrum Indywidualnej Terapii zwykło nazywać je fizjoterapią klasyczną. Istotną rolę odgrywa wiedza i doświadczenie w pracy z pacjentami, co pozwala na właściwe zaordynowanie zabiegów. Poprzez fizjoterapię klasyczną rozumiemy zarówno zabiegi fizykoterapii jak i zdolności manualne samych terapeutów poczynając od badania palpacyjnego, przechodząc przez rozluźnianie tkanek za pomocą terapii mięśniowo-powięziowej, terapii manualnej odnoszącej się do tkanki miękkiej, układu kostnego i nerwowego. Wszystko to przywraca optymalny zakres ruchu w stawach co pozwala na prawidłową regenerację uszkodzonych tkanek. Dzięki temu możliwy staje się powrót w odpowiednim czasie do zabiegów kinezyterapii, które są nadrzędną formą rehabilitacji co w konsekwencji doprowadza do sprawnego funkcjonowania aparatu ruchu. Ok. Myślę, że odpowiedź na dwa pierwsze pytania odhaczona zatem przejdźmy do tego co współczesna fizjoterapia może dać mountainboarder-owi. W pierwszej kolejności warto zadbać o to, aby nasz trening był nieprzerwany. Nic bardziej nie boli jak konieczność odwołania najważniejszego startu w sezonie, przykładowo z powodu bólu pleców w momencie kiedy jesteśmy w szczytowej formie. No właśnie czy forma była szczytową skoro doszło do tak niepokojącego zjawiska jak ból pleców? Ból, który na początku jest tylko ostrzeżeniem przed czymś bardziej poważnym niż wcześniej wspomniane bagatelizowane dolegliwości po upadkach.

Moim zdaniem już na początku sezonu powinniśmy zadbać o pewne elementy. Chodzi mi o to, że przy założeniach podniesienia sprawności ogólnej charakterystycznej dla uprawianej dyscypliny powinno widnieć hasło „po pierwsze nie szkodzić”. Oczywiście osoby, które mają do czynienia ze sportem zarówno na poziomie amatorskim jak i zawodowym, są świadome tego, że to nie zawsze zdrowie a „wszystko co nas niszczy to jest to co robimy na co dzień.”

Na szczęście współczesna nauka pozwoliła osiągnąć taki poziom wiedzy, który daje nam gotowe narzędzia do przeprowadzenia analizy naszego ruchu i skonfrontowania tego z tym, co dzieje się z naszym ciałem w odniesieniu do tego jaką dyscyplinę sportu uprawiamy. Najbardziej na czasie są dwie koncepcje a mianowicie: amerykańska FMS (ang. Funcional Movement Screen) i australijska PS (ang. Performance Stability). Nie chcę się skupić na opisywaniu szczegółowo samych testów, gdyż nie miało by to absolutnie przełożenia na podniesienie poziomu wiedzy czytelnika tego tekstu. Jenak musicie wiedzieć, że nawet najlepsi podczas takiej analizy nie zawsze wypadają wzorcowo a ogromna większość dowiaduje się, że nie potrafi zrobić prawidłowego przysiadu czy też kilku pompek bez zbędnych kompensacji. Przyjrzyjmy się mountainboardowi od strony fizjoterapeutycznej. Zacznijmy od dołu, ustawienie stóp na tzw. „kaczkę” (tak często wzbudzające wiele kontrowersji na różnych forach internetowych). Przy takim ustawieniu w zależności od stopnia wyprostu w stawie kolanowym ta rotacja rozkłada się zarówno na stawy biodrowe jak i kolanowe. Im bardziej wyprostowane kolana tym więcej rotacji w biodrach. Czy to zjawisko jest mocno niepokojące? Jeśli przykładowo rider jeździłby na wyprostowanych stawach kolanowych to optymalny kąt ustawienia wiązań warunkujący prawidłowe przodoskręcenie szyjki kości udowej wynosiłby 12° czyli lekko poniżej niż standardowe 15°. Wiemy jednak, że jeżdżąc na wyprostowanych kolanach byłby słabym rider-em. Wymuszona pozycja ugięcia kolan w trakcie jazdy powoduje, że ruch rotacyjny rozkłada się zarówno na stawy biodrowe jak i kolanowe, a nasza przysłowiowa „kaczka” nie jest nam już tak straszna w kontekście ustawienia strukturalnego.

Problem może pojawić się w momencie kiedy zawodzi funkcja i przykładowo mamy słaby mięsień pośladkowy średni. Wówczas kość udowa podczas każdego ugięcia stawu kolanowego gwałtownie rotuje się do wewnątrz i przy umocowanej stopie do deski dochodzi do mocnej rotacji zewnętrznej podudzia, co już znacząco może narażać na uraz nasze więzadła w stawie kolanowym. Przechodząc wyżej i patrząc na nasz kręgosłup lędźwiowy podczas jazdy, zauważamy jego ciągłe ustawienie w zgięciu w połączeniu z rotacją oraz w przypadku wykonywania niektórych ewolucji pogłębienie rotacji z przejściem do maksymalnego wyprostu. To wszystko generuje naprawdę spore obciążenia, które z reguły długo są znoszone dzięki adaptacji naszego układu ruchu poprzez wprowadzenie różnego rodzaju kompensacji. Ale jak długo nasz organizm może to wszystko znosić. Jednoznacznej odpowiedzi nie ma. Doświadczenia fizjoterapeutów wskazują na to, że każda dyscyplina sportowa niesie za sobą charakterystyczne dla niej błędne wzorce ruchowe, które prędzej czy później dadzą o sobie znać w postaci przeciążenia tkanek. Dlatego tak ważne jest szybkie zwrócenie uwagi na to o jaki trening korekcyjny powinniśmy wspomagać nasz organizm w celu jego jak najlepszego przygotowania do kolejnego sezonu. Wyżej wymienione systemy oceny sportowca nadają się do tego wyśmienicie i są w stanie dać pełną analizę ryzyka doznania urazu.

Powrót